„Prywatne pożyczki”, „Pomogę bez BIK” – uwaga na lichwiarzy i oszustów

„Prywatne pożyczki”, „Pomogę bez BIK”, „Bank Ci nie pożyczył – my pomożemy” – takie i podobne ogłoszenia można spotkać w gazetach, internecie. Kryją się za nimi osoby, firmy oferujące „szybkie pieniądze”, które mają uratować naszą sytuację. Tyle tylko, że odsetki tych pożyczek są horrendalnie wysokie, albo wiążą się z nimi dodatkowe opłaty, ubezpieczenia i w rezultacie oprocentowanie wynosi kilkaset procent w skali roku!

Zgodnie z ustawą “antylichwiarską” (uchwaloną 7 lipca 2005 r., obowiązującą o 20 lutego 2006 r., Dz.U. nr 157, poz. 1316 z 2005 r.) maksymalna wysokość odsetek o pożyczki/kredytu nie może przekraczać czterokrotnej wysokości stopy kredytu lombardowego NBP. Obecnie (kwiecień 2010) wynosi ona 5 proc., co oznacza, że maksymalna wysokość odsetek wynosi 20 proc. w skali roku. Różne instytucje finansowe znalazły mnóstwo sposobów, by zarobić duże pieniądze, choć nie mogą ustalić wysokich odsetek. Wprowadziły przeróżne opłaty (np. za przygotowanie pożyczki, za obsługę w domu) czy ubezpieczenia (np. od utraty pracy przez pożyczkobiorcę, od ryzyka niespłacenia pożyczki), które nie podlegają rygorom ustawy. Wiele osób, szukających „szybkich pieniędzy” nie studiuje dokładnie umów, zadawala się sloganem „19 zł tygodniowo” czy „2,5 zł dziennie to tyle co kostka rosołowa”. Są pod presją zdobycia gotówki. Otrzeźwienie przychodzi później, gdy zsumują wysokość wszystkich rat. Wówczas okazuje się, że Rzeczywista Roczna Stopa Oprocentowania (RRSO) wyniosła kilkaset procent w skali roku.

Warto dodać, że wyroki sądowe potwierdzają, że jeśli nawet umowa pożyczki została zawarta przed wejściem w życie tej ustawy, to odsetki winny być w „rozsądnej” wysokości, że nie mogły być ustalane dowolnie. Wskazał na to m.in. Sąd Najwyższy (wyrok z 6 grudnia 2007, IV CSK 320/07).

Odsetki w wysokości kilku procent miesięcznie uznawane są za „lichwiarskie”, odbiegające od pojęcia „rozsądnej wysokości” i negowane przez sądy, do których dłużnicy zwrócili się po pomoc.

 

Zamiast więc sięgać po „szybkie pieniądze” i płacić horrendalne odsetki, narażać się na bezwzględną egzekucję długów przez nie zawsze uprzejmych windykatorów, lepiej rozmawiać zawczasu z bankiem, w którym mamy konto, pożyczkę czy kredyt na temat możliwej współpracy, restrukturyzacji zadłużenia.

4 komentarze

  1. Piotr Luty 17, 2015 7:32 am  Odpowiedz

    Przy tego typu ofertach trzeba uważać na jeszcze jedną rzecz. Otóż od jakiegoś czasu jest mnóstwo ofert typu: bez sprawdzania baz, z komornikiem, każdy otrzymuje itp., haczyk tkwi w tym że przed udzieleniem pożyczki żądają przedpłat. Nigdy nie płaćmy bo prawdopodobnie nie zobaczymy ani pożyczki, ani tego co wpłaciliśmy. Żadna szanująca się firma nie żąda przedpłat !

  2. oleksiak Sierpień 21, 2015 2:19 pm  Odpowiedz

    Kredyt 300000 na rozruch firmy budynki juz posiadam

  3. Bartłomiej Wrzesień 7, 2015 6:59 am  Odpowiedz

    No właśnie… Trzeba niestety uważać, bo oszustów jest wielu…. Dlatego lepiej brać kredyty, gdzie sprawdzają w BIKU, bo to świadczy o rzetelności. Dla tych, którzy problem z BIK-iem mają, też jest rozwiązanie, bo taki BIK można wyczyścić.

  4. gonz Grudzień 7, 2015 7:21 pm  Odpowiedz

    Wszystko fajnie pieknie ale bank ma w dupie czlowieka ktory ma negatywny wpis w bik datego firmy pozyczkowe byly sa i beda… i ludzie beda pozyczac szmal bo bank nie pozyczy.niestety tak jest.ja rozumiem ze jezeli mam dlug w banku 100.000zl ale nie mozna kazdego odrazu skreslac

Dodaj komentarz